Na blogu Freda Wilsona znalazłem ciekawy wpis o tym, że komunikacja poprzez społeczności wyprzedziła korespondencję mailową.

Jest to znaczące wydarzenie, które moim zdaniem pokazuje kierunek rozwoju komunikacji w internecie. Sieci społecznościowe, media społecznościowe nie tylko zagrażają starym mediom, ale również zagrażają swoim poprzednikom, które dla wielu jeszcze są nowoczesnością lub przyszłością.

Jestem pewien, że zmiana taka zachodzi również wśród polskich internautów, szczególnie tych, którzy rozpoczęli swoją internetową przygodę z naszą-klasą. Dla nich podstawowym narzędziem komunikacji jest system wiadomości wewnętrznych, a nie email.

Sam w wielu przypadkach nie używam emaila, ale twittera lub Facebooka, gdyż łatwiej mi odnaleźć kogoś i komunikacja jest znacznie szybsza, krótsza, treściwsza – często ograniczona do 140 znaków.

Trend ten na pewno zauważył Google, który próbuje rozwijać Wave i podążać w kierunku potrzeb użytkowników. Nie wiem czy będzie to skuteczne w momencie, gdy cały internet przenosi się na facebook’a. Korzysta już z niego 400mln użytkowików, którzy mają do dyspozycji w jednym miejscu wszystko co jest rozczłonkowane po całym internecie:

  • wiadomości wewnętrzne – konkurencja dla emaila
  • chat – konkurencja dla IM
  • wall – konkurencja dla microblogów, rss, diggów, itp.

Email może być jedną z pierwszych usług, z której będziemy rezygnowali na rzecz komunikacji w sieciach społecznościowych, które już w tej chwili agregują znaczą część życia internetowego. Największe szanse na to ma Facebook, który jest internetem w pigułce. Jedyna moja obawa to kontrola nad własną prywatnością.