Kilka dni temu otrzymałem od Pawła Tkaczyka, wycinek książki Zakamarki Marki. Z braku czasu zwlekałem z czytaniem pomimo, że przeczuwałem jak dobra ta książka być musi. Dzisiaj przed snem i przed napisaniem tego tekstu, czas w końcu znalazłem.
Nie będę ukrywał, że książka bardzo mi odpowiada. A to dlaczego:
- Narracja jest prowadzona iście po amerykańsku. Nie nuży, nie ma dłużyzn a rozwija się i wciąga.
- Każdy rozdział dotyczy innej dziedziny życia marki i nie wymaga od czytelnika linearnego czytania. Możesz skakać po rozdziałach jak i ile dusza zapragnie. Aczkolwiek polecam przeczytanie jej od początku do końca, gdyż sama struktura świadczy o tym, że Paweł dobrze przygotował się do tematu i pokazuje jak zbudować fundamenty by zabłysnąć w finale budowania marki.
- Jest to jedna z książek, którą powinien przeczytać każdy, kto zarządza marką, marzy o stworzeniu firmy ze znaną marką.
- Porady są proste i od praktyka. Nie ma silenia się na specjalistyczne słownictwo i akademickie dywagacje.
- Co najważniejsze książka napisana przez praktyka, który wie jak dbać o marki, te duże, te małe i te jednostkowe – czyli o markę Paweł Tkaczyk
Jeżeli miałbym postawić książkę obok innych na półce, to wybrałbym miejsce gdzieś pomiędzy Rework a Gladwellem. Wydaje mi się, że jest to bardzo dobre towarzystwo dla tej książki, a ona dla nich.
Dla zainteresowanych polecam zapoznajcie się z tym wpisem na blogu Pawła, a otrzymacie dodatkowy darmowy rozdział o archetypach, który miejscami mnie zaskoczył.

