Thinkmedia

filmaster.pl – na pewno ładnie

Czytając codziennie RSSówkę dzięki Antyweb trafiłem na serwis Filmaster.pl. Pomysł na serwis nie jest odkrywczy. Jednak jest w nim coś co mnie przyciąga. Grafika. Tak ten projekt bardzo mi się podoba i wracam od kilku dni na te strony by wyczuć, które jego elementy budują klimat. Zresztą oceńcie sami.

filmaster.pl

Sam serwis na pewno będzie miał grono wiernych użytkowników, między innymi za podejście do designu, do budowania atmosfery wyjątkowości tego miejsca i próby oderwania się od masowości. Nie wróżę oglądalaności na miarę filmweb.pl, ale liczę na to, że serwis przetrwa. Ja zapewne będę odwiedzał serwis raczej jako czytelnik.

PS. Borys dziękuję za kontakt do Designerki

Więcej

Drukowane blogi

New Media Venture Turns Bloggers Into Print Journalists | Epicenter from Wired.com

Wired informuje o nowym startupie, który opiera się na dystrybucji najciekawszego contentu (czytaj: treści) blogowego w formie drukowanej. Pomysł jest dość przewrotny, szczególnie w czasach gdy prasa ginie, wycofuje się z rynku do internetu.

Nie jest to pomysł nowy. Kilka lat temu, znajomy z Wrocławia sondował, czy w Polsce takie coś się przyjmie. W Polsce sądzę, że się nie utrzyma, ale w USA w Kaliforni, to nigdy nic nie wiadomo.

“Why hasn’t anyone tried to take the best content and bring it offline?” said Karp, who thinks print media is far from dying. 

“[For] people around the world, who need to and want to consume information, whether it be in developing countries or emerging countries, newsprint is still going to be a main mechanism for information for years to come,” he said.

W pomyśle podoba mi się, że szukają ciekawej treści, a nie poczytnych blogerów. Sadzę, że być może i ja czasami skusiłbym się na zabranie do pociągu takiego magazynu zamiast czytać blogi na iPhone. Jest to próba usystematyzowania treści, a tego brakuje w gąszczu milionów blogów.

Będe śledził na bieżąco poczynania tego startupu i kibicował, bo skoro udało się wydać kilka blogów w formie książkowej, to ciekawa treść powinna przyjąć się w formie magazynowej (chociaż na chwilę, by zaistnieć w historii mediów).

Tags: , , ,

Więcej

Koniec NYT => koniec dziennikarstwa

W ostatnim czasie na łamach prasy toczy się dyskusja o upadku dziennikarstwa. Dzisiaj poruszony wpisem Edwina Bendyka o możliwym upadku New York Times, wpisałem swój komentarz na Antymatrix.

Swój komentarz wpisuję poniżej

Sytuacja NYT mnie osobiście przeraża, gdyż będzie to moim zdaniem początek zmian nieodwracalnych. Nie patrzę tutaj z punktu widzenia bizensowego, ani wartościowania mediów. Najboleśniejsze będzie upadek dziennikarstwa, o ktorym ostatnio wszyscy piszą.

Zakładając hipotetyczną sytuację, że po NYT upadają inne dzienniki, a światowe koncerny medialne zamykają lokalne biura i nie wysyłają własnych korespondentów. W takiej sytuacji otrzymamy miernotę dziennikarską, wyplutą z agencji prasowych, przeredagowaną i wzbogaconą wikipedią. Tym samy możemy niebawem przestać mówić o rzetelności dziennikarskiej, a zaczniemy mówić o szybkości kopiarskiej. Taka sytuacja oznacza dla mnie koniec mediów – w rozumieniu, narzędzi dostarczających rzetelnych, pogłębionych informacji. Zostanie nam tylko infotainment, ze spłyconą treścią, tworzoną przez stażystów redakcyjncyh, piszących jednocześnie o Dodzie, krachu na giełdzie, epidemii eboli w afryce.

Niestety tego nie powstrzymamy, a pozostanie nam jedynie próba selekcjonowania wartościowych informacji, poprzez sieci znajomych, codzienne przekopywanie się przez setki blogów innych źrodel informacji. Skończy się to zapewne zniecierpliwieniem czytelników i wogóle odpuszczeniem, a tym samym samoograniczenie poznawcze czytelnika.

Nie okłamujmy się dzisiaj prawie wszystkie ogólnodostępne czasopisma są tak płytkie w treści, że jedno zapytanie w Google daje więcej informacji. Dlatego też Google jest i nie jest winowajcą tego stanu rzeczy – media same doprowadziły do tej sytuacji obniżając swój poziom powodując odwrót ludzi. Niestety najlepsi też na tym cierpią – patrz NYT.

Tym samym zatoczymy koło w cyklu dostępności mediów zaczynając od elitarności poprzez masowość wrocimy do elitarności, gdzie tylko ludzie świadomi będą szukali wartościowej informacji i nie pozwolą umrzeć prasie – dotyczy to jednak tylko czasopism (tygodniki, miesięczniki) – forma być może zamknięte odpłatne biuletyny internetowe, w tym szczególnie wysoce specjalistyczne : naukowe pisma dla neurochirurgów, fizyków, itp.

Mam nadzieję, że moje wróżby się nie spełnią i będę mógł nawet za kilkadziesiąt lat usiąść spokojnie z “Polityką” w ręku i oderwać się od szumu medialnego.

Technorati Tags: , ,

Więcej

Apple Polska się rozwija

Obrazek 1.png

Wygląda na to, że Apple zaczyna inaczej patrzeć na polski rynek. Skoro zatrudniają Sales Executive, musi to powierdzać, że rynek jest dla nich rozwojowy. Zapewne wpływ na to miało wejście iPhone, ale moim zdaniem to nie jest powód.

Powodem moim zdaniem jest to, że Polaków w końcu stać na produkty Apple. Widać to chociażby po iSpotach i innych sklepach, gzie już nie tylko ludzie podziwiają, ale kupują produkty.

Dla mnie istotne jest to, że w końcu prawdopodobnie będzie ktoś z kim możliwe będą rozmowy biznesowe w Apple Polska, gdyż dotychczasowe moje doświadczenia z Apple, były niestety … Pozostawały rozmowy z zagranicznymi oddziałami Apple lub odpuszczenie tematu (zresztą bardziej efektywne).

Teraz liczę na to, że po prawi się także support i obsługa techniczna, poprzez kontrolę działań firm partnerskich Apple.

Więcej

LE40A656 – czyli polski ecommerce

Od kilku dni zbieram się do spostowania polskiego rynku ecommerce, który można określić mianem ogólnej ściemy i testowania wytrzymałości klienta.

Zaczęło się od tego, że chciałem kupić notebooka, nieważne jakiego, przejrzałem porównywarki cen, bomba jest wszędzie, do tego chciałem dokupić jeszcze palmtopa. Świetnie jest w wielu miejscach. Co mnie ucieszyło bardzo to, że ten zestaw można dostać kompetny w wielu sklepach. To ruszam do zamawiania i co? Porażka na całej lini:

  • wiele sklepow ma sprzęt ale tylko w ofercie na stronie
  • towar praktycznie niedostępny
  • cena towaru jest podana, ale czesto juz jest nieaktualna jak się okazywało po rozmowach telefonicznych
  • w niektorych sklepach (nawet tych „największych”) zamiast ceny link skontaktuj się ze sprzedawcą – pomimo, że w porównywarkach cen wszystko jest podane doskonale

Odpuściłem i w końcu trafiłem na sklep, który miał zestaw w ofercie. Zamawiam i co?

  • nie ma płatności elektronicznych, tylko przelew tradycyjny – ok rozumiem oszczędności (1,9-2,9% jak się domyślam)
  • dostaję mail z prośbą o potwierdzenie zamówienia i dokonanie płatności – nie da się zapłacić. Ktoś nie pomyślał, że warto w mailu podać numer rachunku i dane kontaktowe. Dopiero po mojej prośbie otrzymałem fakturę Pro Forma
  • Teraz czekam na towar

Jedna przygoda się zakończyła. Ruszam więc znaleźć dla kogoś z rodziny TV LCD model jak w temacie. Fajna cena fajny TV. Zaczynamy szukać, porównywarki cen mnóstwo ofert, nawet 2 sklepy w moim sąsiedztwie mają. Myślę, okres przaedświąteczny to będą mieli tego mnóstwo – pomimo kryzysu. Jak byem naiwny:

  • nigdzie nie ma tego telewizora
  • nikt nawet nie raczy zaktualizować stron, w większości wypadków wysyłka w 48 godzin
  • od jednego sprzedawcy słyszę, że sprzętu nie ma, i jak chcę mogę złożyć zamówienie to się okaże co będzie (dziwna sytuacja bo na stronie jest, ale w wewnętrznym systemie wogóle śladu nie ma)
  • po kilku telefonach już dobrze wiedziałem, że żaden dystrybutor nie dostarcza sprzętu
  • od jednego sprzedawcy usłyszałem, że polscy dystrybutorzy wyrobili normę na ten rok i „gdzieś” mają dostarczanie sprzętu w tej cenie

Sorry, ja wysiadam. Jak tak ma wyglądać ecommerce to nie dziwię się, że padają sklepy i to te największe. Wystarczy tylko być rzetelnym w informacji, by mnie nie wkurzyć. Nie tu jednak działa „wiejski” marketing. Sprzedawca myśli, że jak w porównywarce znajdę sprzęt i się skuszę na przejście na jego stronę to nawet jak sprzętu nie ma to kupię coś innego. Szczerze niech się wypcha z takim podejściem, jedyne co mogę dla niego zrobić to wystawić odpowiednią opinię i bić w jego linki w porównywarkach – widocznie go na to stać, żeby płacić za nieefektywne kliki.

Porównywarki też mają tutaj swój nieuczciwy wkład. Pomijam kategoryzację ofert, nie ich wina, że każdy sklep sobie – a porównywarki znam od środka, sklepy to porażka do wspołpracy. W tym biznesie porównywarki zarabiają na kliknięciach, więc nie interesuje ich rzetelność prezentowanych informacji, bo i po co. Kliki są nabite i to wystarczy.

Jeżeli nadal będzie tak wyglądało podejście większości sklepów do ecommerce, to będziemy mieli błoto nie rynek. Stwierdzam, że o wiele bardziej rzetelni są sprzedawcy na allegro niż wielcy tego świata ecommerce. Tym chociaż zależy na opinii, której nie da się tak łatwo sztucznie podbić ePR jak w porównywarkach.

We wpisie nie wymieniam listy sklepów, z którymi się kontaktowałem bo i po co. Musiałbym wypisać 90% sklepów, z którymi się kontaktowałem. Gdyby nie to, że mam przyjaciół prowadzących ecommerce i sam przygotowywałem się do takiego działania, mógłbym uznać, że to przypadek. Niestety na tym runku wszyscy wszystkich oszukują:

  • Porównywarki nie dbając o wiargodność ofert sklepów, naciągają je na kliknięcia
  • Sklepy prezentując nieistniejące oferty oszukują klientów próbując oferować przy okazji inne produkty
  • Dystrybutorzy mają gdzieś małe sklepiki, bo „sklepy nie dla idiotów” mają większą skalę przebicia.
  • Na końcu zawsze wyrolowany jest klient, który może liczyć na szczęście jak w lotto, że kupi to czego oczekuje, w określonym czasie.

Mój wywód dotyczy przypadku wspomnianych produktów i wiem, że powtarza się dla innych. Należy tutaj na pewno pominąć wielkie sklepy typu merlin.pl, który mnie nie zawiódł i sklepy znajomych, którzy otwarcie mi mówią co i jak.

Jeszcze jedno, tak być nie powinno i w cywilizowanym świecie tak nie jest. Mam przykład z ostatniego tygodnia, gdy kupiłem w UK grę na PS3 i a każdym etapie zamówienia mogłem sprawdzać na jakim jest etapie. Produkty jak były dostępne to były dostępne.

Prośba do właścicieli sklepów internetowych, przestańcie ściemniać, to wszystkim będzie łatwiej, a Wy przy tym zadbacie o markę i nie wyrzucicie koejnych „groszy” na kliki w porównywarkach.

Więcej

Szukaj na blogu

Bądź na bieżąco

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit.

Ostatnie posty

  • Konkurs odsłona 3

    Na początku chciałbym przypomnieć zasady konkursu: Zasady konkursu: Na blogu publikował będę raz na tydzień jeden cytat z książki Osoba

  • Konkurs – kolejne rozdanie

    Na początku chciałbym przypomnieć zasady konkursu:   Zasady konkursu: Na blogu publikował będę raz na tydzień jeden cytat z książki

  • Konkurs czas zacząć

    Dzisiaj na Facebooku obiecałem, że rozpocznie się konkurs, w którym będzie można wygrać egzemplarz polskiego wydania książki „Founders at Work„.

Tweets

Analizując dane, spokojnie można przyjąć, że 3% ruchu stanowi mobile

Mega WTF! W nocy zmarła osoba z mojej rodziny. Rano otwieram #tymbark.a a tam „Teraz kolej na Ciebie”. I jak mam to odebrać?

Instagram jest tym dla fotografii mobilnej, czym był flickr dla fotografii cyfrowej

Kategorie

Archiwum

Blogroll

Polecane strony